Rafał A. Witkowski
Untologia koreańska
z cyklu Errata do współczesności
Koreańska tradycja jest wielka. Składają się na nią m.in. buddyzm, konfucjanizm, taoizm, chrześcijaństwo. Odzwierciedlana jest w malarstwie, architekturze, literaturze (podobnie, jak w Chinach dużą wagę przywiązuje się tam do podań historycznych i biograficznych), tańcu. Tak jest w demokratycznej Korei Południowej. W totalitarnej Korei Północnej tradycje te są niestety niszczone. Czytaj więcej...
Rafał A. Witkowski
Polska dialektyka
z cyklu Errata do współczesności
Polska miała światowej klasy logików: Tarskiego i Ajdukiewicza, jednak jak każdy inny naród, także nasz kraj ma swoją dialektykę – „logikę sprzeczności”, jak to się ładnie mówi dziś. Zasadnicza sprzeczność Polaków to opozycyjne cechy: megalomania i kompleks niższości, na co tak trafnie zwrócił uwagę Witkacy. Cechy te mieszają się i ich jednoczesne występowanie sprawia, że Polak nie wie czego chce. W związku z owymi cechami, uwielbia słuchać, jak Panasewicz śpiewa, że każdy tutaj – włącznie z nim – znaczy „mniej niż zero”. Na dialektykę Polaka i jego człowieczeństwa zwrócił uwagę już Norwid: „Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł – i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi…. Słońce, nad polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem” I ten sam Norwid o dialektyce jednostki tudzież narodu polskiego i polskiego społeczeństwa „Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem” – co tak dosadnie przekuł w swoją sentencję Piłsudski. Czytaj więcej...
Rafał A. Witkowski
Jak panny na wydaniu
– czyli o instytucjach europejskich
z cyklu Errata do współczesności
Panny na wydaniu? Ważny dodatek: brzydkie panny. Tak, ale dlaczego? No właśnie pytam biurokratów „dlaczego?”. Machina biurokratyczna w Unii Europejskiej to akurat najmniej ciekawy wątek tematu, gdyż obecne w niej: nepotyzm, korupcja i niekompetencja to nuda powtarzana przez Unitów po cesarzach rzymskich, Borgiach (ach Lukrecja!), Robespierze, komunistach, faszystach i – związanych z tymi przedostatnimi i ostatnimi – korporacjonistach. Pseudoprawicowe media – no dobra, złagodzimy na „quasi-prawicowe” media – dziamkają o tym od dekad.
Czytaj więcej...
Rafał A. Witkowski
Dumni Słowianie. Z czego?
z cyklu Errata do współczesności
Słowianie mają powody do dumy: my Polacy mamy historię okresu Jagiellonów, kiedy byliśmy imperium od morza do morza, wspaniałą historię kultury z wysokiej klasy zabytkami; poza drobnymi przypadkami, Polacy nie kolaborowali w czasie II wojny światowej; mieliśmy Papieża, który w wielkim stopniu przyczynił się do upadku twardego komunizmu. Czesi mają Pragę z katedrą św. Wita, pamięć po człowieku wysokiej kultury u sterów władzy – Vaclavie Havlu, Słowacy Bratysławę, Ukraina ma Tarasa Szewczenko, nawet Rosjanie mają XIX-wiecznych pisarzy. W dodatku razem z Czechami i Słowakami mamy świadomość europejską – przynależności do obszaru kultury, którego twórcami byli m.in. Sokrates, Platon, Arystoteles, budowniczowie katedr gotyckich, artyści: Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Rafael Santi, Goethe, Beethoven, Mickiewicz, Słowacki, Norwid... To są zasługi postaci historycznych dla dumy. A współcześni Słowianie?
Czytaj więcej...
Rafał A. Witkowski
Gulasz i paprykarz. Filozofia węgierska
z cyklu Errata do współczesności
Po tym wszystkim, co Węgry przeszły na przestrzeni ponad tysiącletniej historii – łącząc swe losy z Polską zresztą – zaskakująca jest prorosyjska orientacja Victora Orbana. Stłumiony brutalnie przez Sowietów Październik 1956 r. w Budapeszcie, Październik którego głównym żądaniem było wycofanie wojsk radzieckich z kraju, dał wprawdzie lekcję Węgrom, że na Zachód nie zawsze można liczyć (ale my, Polacy również rozczarowaliśmy się Zachodem w 1939 i w 1944r.), jednak pokładanie przez Węgrów wiary w sojusz z Rosją jest krótkowzroczne. Wszak Węgrzy, choć przybyli z Azji, od momentu założenia państwa przynależą do kultury zachodniej, a moralność społeczeństwa rosyjskiego jest moralnością hord (przykładem jest stłumienie Października 1956 r.), jakie przewaliły się przez jego terytoria. Węgry są katolickie i kalwińskie, Rosja prawosławna, ale zważywszy na możliwość zaistnienia wreszcie podejścia ekumenicznego, nie jest to aż taki problem.
Czytaj więcej...
Wkrótce:
Rafał A. Witkowski
Gorący pies i trampki.
Czy istnieje naród amerykański?
z cyklu Errata do współczesności